być

rozkład


  • Tzw. reforma zdobywania prawa jazdy skutkująca zwiększeniem zagrożenia (bo np. młody kierowca będzie musiał jechać wolniej, niż pozwalają znaki drogowe), przesunięta o pół roku,
  • Ratujmy maluchy - obywatelski projekt ustawy nierozpatrzony, a tzw. reforma przesunięta póki co o cztery lata,
  • rozrost biurokracji z 300 000 do 500 000 w ciągu 11 lat,
  • 380 reglamentowanych zawodów,
  • afera receptowa - w której tajemnicze zniknięcie jednego zapisu o "należytej staranności" lekarza jest wierzchołkiem góry lodowej, znacznie ciekawsze jest ograniczenie współzawodnictwa na rynku leków,
  • Mikołaj Przybył - którego mocne oświadczenie w zasadzie potwierdza to, co jest tajemnicą poliszynela,
  • 1 150 000 emigrantów (ludzi żyjących od ponad roku poza Polską) wg spisu powszechnego,
  • bezwstydna kreatywna księgowość Ministerstwa Finansów dotycząca długu publicznego,
  • ponad milion bilingów telefonicznych rocznie sprawdzanych przez państwo pozasądowo,
  • śmierć Andrzeja Leppera,
  • w najgorszy możliwy sposób prowadzone śledztwo smoleńskie.

Jak tu nie być moherem?


skomentuj (1)

21:51:52 2012-01-09 — 30-11-1980

Pierworodni etnograficznie


Na stosunek do pierworodnych można spojrzeć przez pryzmat dziejów. W Starym Testamencie waga się waha, a to uratowany Izaak, syn Abrahama, a to czasy Mojżesza i rozkaz faraona o zabijaniu chłopców, z powrotem w Kanaan królowie Izraela składają ofiary z pierworodnych. W Nowym Testamencie Heroda rzeź niewiniątek, no i sam Jezus, który sam się ofiaruje. W tym kontekscie spór o aborcję wygląda głębiej.


skomentuj (0)

22:11:54 2011-08-04 — 30-11-1980

Jestem republikaninem


Legutko w Demokracji i republice pisze: Wychowanie republikańskie jest wychowaniem dzielnych obywateli, o mocnej tożsamości i nawykach moralnych, niezależnych w sądach i decyzjach, kierujących się szacunkiem dla zasad i dziedzictwa przeszłości.

skomentuj (0)

21:32:39 2011-07-24 — 30-11-1980

szybki obrazek


Pracuję z domu, zajmuję dziecięcy pokój, a przez okno słyszę, jak półtoraroczna córa z balkonu krzyczy do nieznajomych "dzin dobly!".  W ten sposób wytwarza dawno nie odczuwany przeze mnie klimat dobrego osiedla: jest dość cicho, delikatne odgłosy krzątania się sąsiadów, pralka, głos dzieci na dworze.  Rzadka niestety to eudajmonia na tym osiedlu.

Planujemy się przenieść, ale te plany wiążą się z kasą, potrzebujemy więcej - co mnie stresuje, bo bardziej spodziewane jest, że będę zarabiał mniej, nie więcej.

No i jeszcze - wielokroć miałem chęć pisania na bloga, która wyparowywała mniej-więcej o 18-ej. Życie jest wymagające. Coraz częściej łapię się na myśleniu, że to dobrze, że kiedyś będę mógł przestać się starać działać, że kiedyś będę mógł pozwolić sobie na odpoczynek od obowiązku oddychania.


skomentuj (1)

09:34:40 2011-05-17 — 30-11-1980

tylko cytaty


Co robić?!:

We are living in a pre-apocalyptic world.

It is already quite obvious that a massive global disaster is going to occur sooner or later. We cannot prevent it anymore; the most we can do is prepare for it and try to reduce its effects.

Czy też komiksowo: Wszędzie dobrze, gdzie jesteśmy, bo to właśnie my,
Bez nas byłoby nam smutno i w ogóle wstyd.
Bo dopóki jesteś sobą, lepiej ci niż bez,
Ważną jesteś wszak osobą, gdyś w ogóle jest.


skomentuj (0)

21:07:46 2011-04-17 — 30-11-1980

działamy


Od dwóch miesięcy intensywnie zajmujemy się Komiksofonem.

skomentuj (0)

22:04:30 2011-02-14 — 30-11-1980

najedliśmy się


Niedawno temu moja czternastomiesięczna córka obudziła się z płaczem. Znamy się już nieco z Agą na płaczu, więc byle co nas nie rusza, ale ten płacz był wyjątkowy. To nie było kwilenie, zawodzenie z zimna, bolesne wycie, nic z tych rzeczy. Co gorsza, płacząc mówiła "nie, nie, nie", które się nasilało, gdy tylko próbowaliśmy ją przytulić, wziąć na ręce, zbliżyć się. Do tego dochodziło odpychanie — ale dlaczego, skąd? Ale naprawdę zaczęliśmy się bać o jej zdrowie psychiczne, kiedy zobaczyliśmy otwarte, świadome oczy, pełne przerażenia niemal zwierzęcego. Dzięki Bogu rzecz działa się nad ranem, do przestraszonej, chaotycznej rodziny w łazience dołączył mój syn, którego widok, zupełnie spokojnego, radośnie odnoszącego się do mnie i do Agi, gadającego z nami — wreszcie zdołał ukoić córę. Uświadomiła sobie, że to był tylko sen, zły sen o rodzicach... jedzących dzieci? rozrywających je? pełnych agresji i złych planów? Pierwsze koszmary.


skomentuj (1)

21:33:27 2010-12-13 — 30-11-1980

zjeść czy nie zjeść?


Cieplej mi. Myśli rozgrzewają ciało. Droga McCarthy'ego rzeczywiście przenika. Może nie jest to szczyt językowej wirtuozerii, ale styl doskonale oddaje historię. I nie jest to bezcelowe okrucieństwo, barbarzyństwo w stylu Nicka Cave'a. Po lekturze nie mogłem spać, zupełnie przeniknięty klimatem, historią i filozofią. I mimo, że wyrywa w sercu dziury, to warto ją było przeczytać, bo stałem się dzięki niej lepszym człowiekiem. No i nie mogłem sobie wymarzyć lepszego czasu na czytanie Drogi: od kilku tygodni już nie widać słońca, zbliża się przesilenie, wiatr i śnieg dają w kość, gdy rowerem wiozę syna do przedszkola.


skomentuj (1)

22:59:09 2010-12-11 — 30-11-1980

pobudka


Groniec zaczęła z przespać resztę dni tygodnia…, więc została zmieniona na Spać. Przespać rok. Siedem lat…

Dziś pierwszy września, rocznica wybuchu wojny, pierwsze kroki syna w przedszkolu. Trwoga, choć on miał dobry nastrój, gdy go zostawiałem pod cudzą opieką.

 


skomentuj (0)

09:15:50 2010-09-01 — 30-11-1980

Garść nowych linków


Dekadenci zmarli śmiercią naturalną, ośmiusetletnie sagi z dawna przeczytane, zamiast tego więc przyrostowo: o styku humanistyki z technologią, o grach komputerowych co to mi nieco brak (bo skoro nie mam czasu na pykanie w Herosów, to sobie chociaż poczytam) no i rzeczy zawodowe.


skomentuj (1)

21:22:29 2010-08-26 — 30-11-1980