być
inspiracje
obrazeczki
robocze
jak pisać historię
słowo na "K"
gierczany ferment
gierczane narzekactwo
gry z głową
inni blogowie
lekkość butów
londyńska sosajeti
bababyła
bezwietrzna
Kleo vii
nie pada
rene sansu
napalm
różne
słucham
czytam
córy babilonu
dekadentyści
Miciński
północne książki
o północy
zakurzone
2012
styczeń
2011
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
2010
grudzień
wrzesień
sierpień
czerwiec
kwiecień
luty
2009
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
marzec
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
Jak tu nie być moherem?
skomentuj (1)
21:51:52 2012-01-09 — 30-11-1980
Na stosunek do pierworodnych można spojrzeć przez pryzmat dziejów. W Starym Testamencie waga się waha, a to uratowany Izaak, syn Abrahama, a to czasy Mojżesza i rozkaz faraona o zabijaniu chłopców, z powrotem w Kanaan królowie Izraela składają ofiary z pierworodnych. W Nowym Testamencie Heroda rzeź niewiniątek, no i sam Jezus, który sam się ofiaruje. W tym kontekscie spór o aborcję wygląda głębiej.
skomentuj (0)
22:11:54 2011-08-04 — 30-11-1980
skomentuj (0)
21:32:39 2011-07-24 — 30-11-1980
Pracuję z domu, zajmuję dziecięcy pokój, a przez okno słyszę, jak półtoraroczna córa z balkonu krzyczy do nieznajomych "dzin dobly!". W ten sposób wytwarza dawno nie odczuwany przeze mnie klimat dobrego osiedla: jest dość cicho, delikatne odgłosy krzątania się sąsiadów, pralka, głos dzieci na dworze. Rzadka niestety to eudajmonia na tym osiedlu.
Planujemy się przenieść, ale te plany wiążą się z kasą, potrzebujemy więcej - co mnie stresuje, bo bardziej spodziewane jest, że będę zarabiał mniej, nie więcej.
No i jeszcze - wielokroć miałem chęć pisania na bloga, która wyparowywała mniej-więcej o 18-ej. Życie jest wymagające. Coraz częściej łapię się na myśleniu, że to dobrze, że kiedyś będę mógł przestać się starać działać, że kiedyś będę mógł pozwolić sobie na odpoczynek od obowiązku oddychania.
skomentuj (1)
09:34:40 2011-05-17 — 30-11-1980
We are living in a pre-apocalyptic world.
It is already quite obvious that a massive global disaster is going to occur sooner or later. We cannot prevent it anymore; the most we can do is prepare for it and try to reduce its effects.
Czy też komiksowo:
Wszędzie dobrze, gdzie jesteśmy, bo to właśnie my,
Bez nas byłoby nam smutno i w ogóle wstyd.
Bo dopóki jesteś sobą, lepiej ci niż bez,
Ważną jesteś wszak osobą, gdyś w ogóle jest.
skomentuj (0)
21:07:46 2011-04-17 — 30-11-1980
skomentuj (0)
22:04:30 2011-02-14 — 30-11-1980
Niedawno temu moja czternastomiesięczna córka obudziła się z płaczem. Znamy się już nieco z Agą na płaczu, więc byle co nas nie rusza, ale ten płacz był wyjątkowy. To nie było kwilenie, zawodzenie z zimna, bolesne wycie, nic z tych rzeczy. Co gorsza, płacząc mówiła "nie, nie, nie", które się nasilało, gdy tylko próbowaliśmy ją przytulić, wziąć na ręce, zbliżyć się. Do tego dochodziło odpychanie — ale dlaczego, skąd? Ale naprawdę zaczęliśmy się bać o jej zdrowie psychiczne, kiedy zobaczyliśmy otwarte, świadome oczy, pełne przerażenia niemal zwierzęcego. Dzięki Bogu rzecz działa się nad ranem, do przestraszonej, chaotycznej rodziny w łazience dołączył mój syn, którego widok, zupełnie spokojnego, radośnie odnoszącego się do mnie i do Agi, gadającego z nami — wreszcie zdołał ukoić córę. Uświadomiła sobie, że to był tylko sen, zły sen o rodzicach... jedzących dzieci? rozrywających je? pełnych agresji i złych planów? Pierwsze koszmary.
skomentuj (1)
21:33:27 2010-12-13 — 30-11-1980
Cieplej mi. Myśli rozgrzewają ciało. Droga McCarthy'ego rzeczywiście przenika. Może nie jest to szczyt językowej wirtuozerii, ale styl doskonale oddaje historię. I nie jest to bezcelowe okrucieństwo, barbarzyństwo w stylu Nicka Cave'a. Po lekturze nie mogłem spać, zupełnie przeniknięty klimatem, historią i filozofią. I mimo, że wyrywa w sercu dziury, to warto ją było przeczytać, bo stałem się dzięki niej lepszym człowiekiem. No i nie mogłem sobie wymarzyć lepszego czasu na czytanie Drogi: od kilku tygodni już nie widać słońca, zbliża się przesilenie, wiatr i śnieg dają w kość, gdy rowerem wiozę syna do przedszkola.
skomentuj (1)
22:59:09 2010-12-11 — 30-11-1980
Groniec zaczęła z przespać resztę dni tygodnia…, więc została zmieniona na Spać. Przespać rok. Siedem lat…
Dziś pierwszy września, rocznica wybuchu wojny, pierwsze kroki syna w przedszkolu. Trwoga, choć on miał dobry nastrój, gdy go zostawiałem pod cudzą opieką.
skomentuj (0)
09:15:50 2010-09-01 — 30-11-1980
Dekadenci zmarli śmiercią naturalną, ośmiusetletnie sagi z dawna przeczytane, zamiast tego więc przyrostowo: o styku humanistyki z technologią, o grach komputerowych co to mi nieco brak (bo skoro nie mam czasu na pykanie w Herosów, to sobie chociaż poczytam) no i rzeczy zawodowe.
skomentuj (1)
21:22:29 2010-08-26 — 30-11-1980